We dwoje w Brukseli

Z przykrością stwierdzam, że z roku na rok, jest we mnie coraz więcej z Adasia Miauczyńskiego. Na szczęście S. skutecznie hamuje we mnie odruch przeklinania. A czasem się chce, a czasem, aż się prosi. Byliśmy wczoraj w kinie. Drugi raz od dziewięciu miesięcy. Nie dlatego że nie lubimy, ale dlatego, że po każdym wyjściu z […]

Czytaj dalej...

§485 · 30 listopada 2012 · Codziennie · 5 komentarze ·


Jakie to uczucie – na pewien czas stracić kontakt z kimś kto wyjechał do pracy za granicę, kto przepadł bez śladu, a potem spotkać tę osobę na ulicy. Brudną, pijaną, zawiniętą w stary koc, przemarzniętą? To może być nasz znajomy. Ale to może być nasz brat, ojciec, siostra…Zastanawialiście się nad swoją reakcją w takiej sytuacji? […]

Czytaj dalej...

§466 · 27 listopada 2012 · Codziennie · (brak komentarzy) ·


Kilka lat temu uległam urokowi prozy Andrzeja Stasiuka, dzięki książce Fado, w której fantastycznie udało mu się uchwycić „nasz” słowiański klimat i koloryt, ale też odnieść się w bardzo zgrabny sposób do naszego wstąpienia do UE. Miłe są chwile, kiedy czytając książkę rozumiemy, że oto autor uchwycił to „coś” co czujemy sami, ale nie potrafiliśmy […]

Czytaj dalej...

§455 · 26 listopada 2012 · Codziennie · 2 komentarze ·


Szwedka pracująca w Ikei, wiek 28 lat. Kobieta kryjąca się w winie El Coto, nie jest ani ładna, ani brzydka. Jest blondynką o proporcjonalnych kształtach. Nie ma w sobie nic specjalnego. Z natury małomówna. Jest, ale równie dobrze mogłoby jej nie być. Jeśli dać jej trochę ciepła, odkrywa się z innej strony…nabiera rumieńców.        Dobrym […]

Czytaj dalej...

§443 · 25 listopada 2012 · Kuchnia · 2 komentarze ·


10 kilogramów czekolady zjedzonej naraz – tyle wynosi śmiertelna dawka dla człowieka. Czy widzieliście kiedykolwiek i gdziekolwiek rzeźbę hipopotama w skali 1:1 w całości wykonaną z czekolady? Jeżeli was to „kręci” to musicie koniecznie wybrać się w Brukseli na plac Sablon. Pisząc te słowa, usłyszałem w radio, że na Dworcu Południowym jest wystawiona największa na […]

Czytaj dalej...



Od lutego, czyli od przyjazdu do Brukseli, nie byłam u fryzjera. W związku z tym, moje włosy stały się poligonem doświadczalnym dla mnie samej i mojego home-made zakładu fryzjerskiego. W ostatnich miesiącach, poznałam takie odcienie blondu jak zielony, szary, fioletowy i rudy, nie licząc tych wszystkich barw zmieszanych razem, bo taki też za którymś razem […]

Czytaj dalej...

§381 · 23 listopada 2012 · Codziennie · 5 komentarze ·


Trochę szkoda mi Belgów… Ostatnio jadąc metrem (nienawidzę jeździć metrem i unikam tego jak ognia), tuż pod szybą, zauważyłam mały napis, który po polsku brzmiał mniej więcej tak: Brudna zaraza arabska – arabowie won. Kiedy patrzyłam na ten napis, miałam wrażenie, że został napisany szeptem. Jest, ale jakby go nie było. Z ukrycia. Taki cichutki, […]

Czytaj dalej...

§372 · 22 listopada 2012 · Codziennie · 20 komentarze ·


Jak przeżyć w mieście bez światła? W mieście o wszystkich odcieniach szarości? Szare mgliste światło w połączeniu z drobnym deszczem oraz „ciężkie” wykonane z ciemnoczerwonej cegły lub szarego kamienia domy – Tylko się pochlastać! Światła w Brukseli jest jak na lekarstwo, no może nie tak mało jak w Norwegii, ale nadal niewiele. Najczęściej niebo jest […]

Czytaj dalej...

§270 · 21 listopada 2012 · Codziennie · (brak komentarzy) · Tags : , ,


Na ile kaw starcza twoja pensja? To jest pytanie, które zadałam sobie mieszkając jeszcze w Polsce, kiedy po raz kolejny przyszło mi zapłacić za ten trunek 9 złotych. Odpowiedź niestety nie była przyjemna, podobnie jak przeliczenie pensji na litry benzyny czy hamburgery w Mc Donaldsie. Ceny kawy w Polsce zawsze nam przeszkadzały, tym bardziej zaczęło […]

Czytaj dalej...

§232 · 20 listopada 2012 · Codziennie · 7 komentarze ·


Pakujemy rowery do naszej niebieskiej cytryny, wcześniej drukujemy mapę, mały prowiant do plecaka i ruszamy. Ostatnio Iwona podpowiedziała nam bardzo fajną trasę, w okolicach Bazel. Wszystkie ścieżki rowerowe prowadzące wzdłuż kanału są zawsze mile widziane, bo…są płaskie. Ta była szczególnie sympatyczna, pomimo podłej pogody, ponieważ dwa razy trzeba się było przeprawić promem a poza tym […]

Czytaj dalej...

§215 · 18 listopada 2012 · Podróże · (brak komentarzy) · Tags : , , ,