We dwoje w Brukseli

Przypomniał mi się ten wierszyk, tak chętnie recytowany dawno temu przez moją prababcię… Przyjeżdżając do Brukseli, mieliśmy bardzo dużo szczęścia ze znalezieniem mieszkania. Obejrzeliśmy tylko dwa i kiedy tylko podpisałam umowę o pracę, wybraliśmy mieszkanie z imponującym sufitem ze starych belek, w barwnej dzielnicy Marolles. Przedsięwzięcie wynajmu mieszkania, jak się później okazało, poszło nam bardzo […]

Czytaj dalej...

§771 · 27 lutego 2013 · Codziennie · 2 komentarze ·


To trochę nie fair, że Carlsberg wpadł na pomysł tego hasła. Ono powinno być hasłem turystycznym Belgii. Albo „mały kraj wielkiego piwa”. No coś w każdym razie, co przypominałoby, że nie tylko mule i frytki, nie tylko czekolada, ale też 400 gatunków tego gaszącego pragnienie trunku. Od najsłabszego – z zawartością alkoholu 0,5% do, uwaga […]

Czytaj dalej...

§756 · 24 lutego 2013 · Codziennie · 1 komentarz ·


to motto znanego niemieckiego wydawnictwa Taschen, słynnego ze swoich wspaniale wydanych albumów, zawsze było mi bliskie. Dla mnie od zawsze była budująca historia młodego człowieka, który ponad 30 lat temu sprzedał swoją kolekcję komiksów i założył wydawnictwo, które wkrótce stało się światową potęgą w dziedzinie publikacji o sztuce. Ostatnio zobaczyliśmy w brukselskiej księgarni Taschen przy […]

Czytaj dalej...

§745 · 19 lutego 2013 · Codziennie · 9 komentarze ·


- Umawiamy się tak: ty jeździsz na ryby w poniedziałki i czwartki, ja we wtorki i środy a w piątki będzie jeździł Jean-Pierre. On i tak nie lubi ryb, to mol książkowy – najwyżej pozwolimy mu wcześniej wychodzić z pracy. I pamiętaj, nikomu ani słowa: całą korespondencję przekazywać dalej, a telefony przekierowywać do innych działów. […]

Czytaj dalej...

§726 · 12 lutego 2013 · Codziennie · 3 komentarze ·


To jest fajna babka. Szatynka z krótkimi kręconymi włosami, długą szyją i wesołymi piwnymi oczami. Szczupła i energiczna. Wesoła, bezproblemowa i sympatyczna. Ten typ człowieka, który sprawia, że kiedy dowiadujesz się, że nie będzie jej na imprezie na którą się wybierasz, z miejsca nie chce ci się tam iść. Słowem, kobieta którą każdy chce mieć […]

Czytaj dalej...

§723 · 11 lutego 2013 · Kuchnia · 1 komentarz ·


Patrzę na brukselskie niebo i myślę o sztampach dziennikarskich – na przykład „niebo nad Paryżem”, „niebo południa”, etc. Albo słynna historyczna fraza „Nad całą Hiszpanią bezchmurne niebo…” która przekazana przez radio w Hiszpanii w bodajże 1936 roku, oznaczała początek krwawej wojny domowej… Jeżeli powiedzieć – „niebo Brukseli”, to każdemu, kto zna to miejsce, w wyobraźni […]

Czytaj dalej...

§710 · 7 lutego 2013 · Codziennie · 1 komentarz ·


Przejeżdżając przez jedną z małych wsi na obrzeżach Brukseli zobaczyliśmy duże ogłoszenie: „Sprzedaż ziemniaków 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Dystrybutor jest ustawiony przed farmą”. Jakże ważny musi być produkt, żeby sprzedawać go całodobowo w specjalnych dystrybutorach. Rozumiem  takie produkty jak woda, coca-cola czy pepsi, foliowane kanapki, słodycze, papierosy, prezerwatywy… To, bez czego […]

Czytaj dalej...

§704 · 4 lutego 2013 · Codziennie · 1 komentarz ·