We dwoje w Brukseli

“Ja bym chciał, żeby świat zaczynał się od “bio” – “bio-świat”, “bio-dom”, “bio-ja”, bio-my”…. Parafrazując jeden z wierszy rosyjskiego poety Ewgena Ewtuszenko z lat 60-tych, gdzie chodziło o słowo “neo” – czyli nowy…. Słowo „bio” staje się kluczowym dla naszej epoki. Często rozmawiamy z A. o tym – jak niskiej jakości jest podstawowe jedzenie, że […]

Czytaj dalej...

§1042 · 24 listopada 2013 · Codziennie · (brak komentarzy) ·


Czekamy z A. na „komunie” – czyli w Urzędzie naszej gminy „Bruksela-Centrum”. Błaha sprawa – skończyła się ważność kartki, pozwalającej parkować samochód w obrębie naszej dzielnicy (bez konieczności płacenia za parking). Jesteśmy tu już po raz trzeci. Pierwszym razem A. dowiedziała się jakie są potrzebne dokumenty na przedłużenie tego pozwolenia. Drugim razem okazało się, że […]

Czytaj dalej...

§1031 · 6 listopada 2013 · Codziennie · 2 komentarze ·


W obieg językowy na stałe weszło powiedzenie “cold war” – “zimna wojna”. Ale zdarzają się i inne wojny także związane z czymś zimnym – na przykład z lodami. Właśnie taka wojna toczy się już kilkadziesiąt lat pomiędzy dwoma włoskimi producentami lodów w Brukseli: Zizi – obecny na rynku od 1948 roku i Il Gelato – […]

Czytaj dalej...

§1018 · 3 listopada 2013 · Codziennie, Kuchnia · (brak komentarzy) ·