We dwoje w Brukseli

Upały ostatniego lata w Brukseli (na które zgodnie postanowiliśmy nie narzekać w żadnym przypadku) jednak zmusiły nas do szukania miejsca – najlepiej nad morzem – gdzie można poopalać się i zanurzyć w kojącej upał wodzie. Nasze doświadczenia z poprzedniego roku w postaci wyjazdu do Ostendy skutecznie odwiodły nas od wyjazdu na belgijskie wybrzeże. Więc dokąd? […]

Czytaj dalej...

§1131 · 28 lutego 2014 · Podróże · (brak komentarzy) ·


Kiedy chodziłam tutaj do szkoły, rano wsiadałam najpierw w tramwaj, jechałam nim jakieś 8 przystanków, a następnie przesiadałam się w autobus, gdzie najczęściej spotykałam już jakąś koleżankę czy kolegę i od tego momentu droga mijała niepostrzeżenie. Teraz codziennie rano przejeżdżam obok jednej z czterech brukselskich szkół europejskich, do której dzieci dowożone są piętrowymi autokarami z […]

Czytaj dalej...

§1124 · 23 lutego 2014 · Codziennie · (brak komentarzy) ·


Mam wrażenie, że czym bliżej granicy jest usytuowane jakieś miasteczko tym trudniej ludności utrzymać poprawność ojczystego języka. W tym małym miasteczku błędów ortograficznych i gramatycznych było pełno wszędzie – w karcie kawiarni, na reklamach, na szyldach informacji turystycznej, a nawet w instrukcji parkometru. A. jest na to bardzo wyczulona – ledwie nadążała notować kolejne publiczne […]

Czytaj dalej...

§1110 · 19 lutego 2014 · Podróże · (brak komentarzy) ·


Wybraliśmy się w końcu do Namur. Wcześniej albo nie było okazji, albo powodu, albo pogody. Dzisiaj i wczoraj natomiast, odbywały się w cytadeli – jedynym tak naprawdę obiekcie turystycznym wartym grzechu – targi wina, szumnie nazwane: Salon des Vignerons namurois. Jakiś czas temu, w naszym ulubionym programie konsumenckim – On n’est pas des pigeons – […]

Czytaj dalej...

§1101 · 16 lutego 2014 · Codziennie · (brak komentarzy) ·