We dwoje w Brukseli

Ostatnio A. stwierdziła, że w Polsce w potocznym języku określenia czegoś wyjątkowo smacznego nie jest „smaczne” – na przykład „palce lizać”, czy „ślinka cieknie”, czy „mniamuśny”. Wyobraziłem sobie  takiego niechlujnego zaślinionego grubasa, który ostentacyjnie oblizuje grube uświnione jedzeniem paluchy…. Brrrrr! Ale jesteśmy pewni, że nawet jedzenie rękoma – rzecz naturalna na Wschodzie (w tym także […]

Czytaj dalej...

§1441 · 30 sierpnia 2014 · Kuchnia · (brak komentarzy) · Tags : , ,


 Pierwszym razem zobaczyłem nawet nie sam park, ale XVII-wieczny pałac, który w tym parku mieści się i teraz daje schronienie szkole sztuk pięknych. Okna w tym niezbyt dużym pałacu świeciły się na żółto, i całość tworzyła bardzo przytulne wrażenie. Potem byłem w parku Wolvendael (nazwa pochodzi od flamandzkiego wyrazu „dolina na przełomie”) jeszcze kilka razy […]

Czytaj dalej...

§1466 · 27 sierpnia 2014 · Codziennie · (brak komentarzy) ·


 Po raz pierwszy zetknąłem się z tym „problemem” kiedy tylko zamieszkaliśmy w Brukseli. W mieszkaniu, gdzie zamieszkaliśmy zgromadziła się spora ilość butelek zwrotnych. W Polsce w supermarketach były okienka, gdzie można było zwrócić butelki, lub punkty skupu. A co zrobić w Brukseli? Ktoś mi podpowiedział, że w pobliskim supermarkecie jest „maszyna” do butelek zwrotnych. Znalazłem ją – […]

Czytaj dalej...

§1388 · 22 sierpnia 2014 · Codziennie · 1 komentarz · Tags : , ,


 Okazuje się, że blogi o życiu w Brukseli pisze sporo Polaków (czy sporo? Poza naszym znamy jeszcze jeden-dwa), tylko my, między sobą się nie znamy. Natomiast jak się przypadkiem o sobie dowiadujemy, to płyną z tego wzajemne korzyści. Jak, na przykład, Pani, która prowadzi bloga „brukselka.tumblr.com” opublikowała na swoim blogu fragmenty tekstu napisanego przez A. […]

Czytaj dalej...

§1377 · 20 sierpnia 2014 · Podróże · 1 komentarz · Tags : ,


 Wstaliśmy wtedy o 4-ej rano, bowiem o 5-ej mieliśmy się stawić w biurze Marché-Matinal – największej w Belgii giełdy spożywczej. Przez firmę A. dostaliśmy zaproszenie od dyrektora giełdy, który osobiście oprowadził grupkę zaprzyjaźnionych osób po tym bardzo specyficznym miejscu. Giełda zaczyna działać o trzeciej nad ranem, i w okolicach szóstej zostają już tylko resztki towaru…Każdy […]

Czytaj dalej...

§1368 · 16 sierpnia 2014 · Codziennie · (brak komentarzy) ·


 Podczas naszego pierwszego roku w Brukseli (pierwszego „dobrego roku” – bowiem liczymy tylko dobre lata) nie udało nam się zobaczyć Ommegang – bardzo ważnego wydarzenia w życiu belgijskiej stolicy. Byliśmy w ten dzień zajęci czymś innym, ponadto padał deszcz. Ale bardzo dobrze zapamiętałem spotkanych na ulicy ojca z synem. Szli dumnie w XVI-wiecznych strojach: ojciec […]

Czytaj dalej...

§1390 · 10 sierpnia 2014 · Codziennie · 1 komentarz ·


 A. często musi dzwonić w sprawach służbowych do rożnych urzędów w Brukseli. Dzwoni i zazwyczaj włącza się system komputerowy: – W celu kontynuacji rozmowy po flamandzku, proszę wybrać „1”, w celu kontynuacji w języku francuskim proszę wybrać „2”. Ponieważ A. zna francuski znacznie lepiej od flamandzkiego, wybiera tą druga opcję. System zaczyna pytać: W jakiej […]

Czytaj dalej...

§1334 · 7 sierpnia 2014 · Codziennie · (brak komentarzy) · Tags : ,


  Ostatnio trafiłem na stronę internetową, prac fotografów-amatorów. Jeden z nich wybrał dla siebie „oryginalny” temat – fotografowanie drzwi. Niestety nie jest to już oryginalne. Dawno temu trafiłem na plakat promujący Wenecję – na którym było kilka rzędów zdjęć drzwi z tego wspaniałego miasta kanałów. Nic więcej. Ale ten widok mnie zachwycił – jakież one […]

Czytaj dalej...

§1298 · 3 sierpnia 2014 · Codziennie · (brak komentarzy) ·