We dwoje w Brukseli

AM_BLOG S1Po raz pierwszy przeżywamy taką sytuację NAJWYŻSZY – CZWARTY STOPIEŃ ZAGROŻENIA ATAKIEM  TERRORYSTYCZNYM – metro nie pracuje, szkoły są zamknięte, centra handlowe są zamknięte, nawet siłownię nam zamknęli – do odwołania, wszędzie jest wojsko, policja, żandarmeria. Rząd zwraca się do obywateli, żeby pozostali w domach, nie chodzili na żadne masowe imprezy. W centrum miasta mieszkańcom zaleca się nawet nie podchodzić do okien. Zadajemy wielokrotnie sobie pytanie:

- Czy to już jest wojna?

- Co teraz robić?

- Czy to się może skończyć? Na podstawie czego rząd odwoła ten stan rzeczy? Jak to się skończy? I kiedy?

Przecież, nie da się oddzielić „grubą kreską” stanu bezpieczeństwa (czy raczej niebezpieczeństwa) sprzed 13 listopada (11 września…etc) od stanu bezpieczeństwa dziś.

uleglosc1Część odpowiedzi znaleźliśmy w najnowszej książce Michela Houellebecqua „ULEGŁOŚĆ”. Jest to książka, której obecnie „nie wypada czytać”. Nie możemy się zgodzić, że może być cokolwiek, czego nie można czytać! Nawet Mein Kampf jest wydawany i dostępny w sprzedaży. I tylko francuska/amerykańska/belgijska hipokryzja decyduje o tym, co wypada, a co nie wypada. Wiadomo – poprawność polityczna i jej wymogi. Tylko na poprawność polityczną Zachodu terroryści odpowiadają strzelając na oślep w tłum, wysadzając bomby lub publicznie odcinając głowy zachodnim dziennikarzom.

Kiedy powiedzieliśmy o tej książce naszej francuskiej sąsiadce, to usłyszeli bardzo francuskie „fe” (owszem, jesteśmy przekonani, że ona tego nie czytała, czy w ogóle coś czyta? Była zdziwiona, że my z dwójką niemowlaków jeszcze coś czytamy).

Znamy książki Houellebeqcua nie od dziś, odkryliśmy tego francuskiego pisarza kilka ładnych lat temu, chyba dokładnie wtedy, gdy w Polsce ukazał się pierwszy przekład jego książki. Lubimy jego twórczość bowiem mimo dość trudnej maniery pisania długimi złożonymi zdaniami, czyta się go zawsze z zainteresowaniem.

Książka „ULEGŁOŚĆ” jest z gatunku „socjalnej science fiction”. Europa, a raczej Francja 2022 roku – kiedy to we Francji prezydentem zostaje Arab-muzułmanin. Kraj staje się muzułmański. Nawet słynna Sorbona, na przykład, zostaje zamknięta – a potem ponownie otwarta tylko z tymi profesorami, którzy zdecydują się PRZEJŚĆ NA ISLAM! Studentki noszą chusty zakrywające twarze, jedzenie w uczelnianej stołówce jest halal. Czy tak naprawdę ma wyglądać Europa za zaledwie kilka lat?

Po przeczytaniu tej książki Houllebeqcua zdecydowałem zajrzeć do „wujka Googla” żeby sprawdzić, czy naprawdę istniał pisarz Huysmans, który jest głównym obiektem badań bohatera książki Uległość. Ale jednocześnie zobaczyłem zdjęcie samego Houellebecqua – przeraziłem się. Wcześniejsze jego zdjęcia przedstawiały może i niezbyt uroczego, ale inteligentnego trzydziesto-kilkulatka. To co zobaczyłem teraz było wręcz wrakiem człowieka. A jest w moim wieku. Zresztą w samej książce jest taki moment gdy główny bohater (ciągle pijący i palący) wychodzi po schodach ze stacji metra i jest bez tchu. I to jest jeszcze jedna symboliczna odpowiedź na to czym się skończy konflikt świata zachodniego ze światem muzułmańskim. Europa jest przegrana. Straciła już swoją energię i siłę, utkwiła w niekończących się debatach i politycznej poprawności. Jeszcze kilkanaście lat temu miała w sobie siłę (jak i Houlelebecq) teraz to tylko wrak. Sam autor na str.244 konstatuje „Pozbawione chrześcijaństwa narody europejskie są tylko ciałami bez duży, jak zombi”. 
michel_houellebecq_gq_2014_511x

Houellebecq (może to jest ironia czy nawet kpina) demonstruje wszystkie francuskie cechy imperium w stanie upadku: niekończące się intelektualne dywagacje na mało istotne tematy, s2008.06.09._Michel_Houellebecq_Fot_Mariusz_Kubik_2008koncentrowanie się na uciechach własnego ciała. Francuzi od zawsze uwielbiali rozmawiać o jedzeniu i główny bohater z lubością wymienia nazwy i składniki wykwintnych dań, które kupuje sobie w supermarkecie i odgrzewa w mikrofalówce. Prawdziwe jedzenie smakuje tylko w domach prywatnych, gdzie gospodyni gotuje (jeszcze jeden argument za islamem z jego patriarchatem i miejscem kobiety przy kuchni i dzieciach). Wspaniale jest przedstawiona postać nowego rektora Sorbony – wysokiego, silnego, energicznego francuskiego intelektualisty, który staje się Muzułmaninem i korzysta z tej przemiany – duże pieniądze od sponsorów znad Zatoki Perskiej, wspaniały mieszkalny pałacyk w centrum Paryża, nowe żony (w tym 15 letnia dziewczynka). Ta poligamia stwarza mocne pęknięcie na postaci „rektora”. A może to ja jestem za słaby, żeby to zrozumieć?

Terroryzm jest ogromnym zagrożeniem – już to wiemy siedząc w domu i nie wychodząc nawet na pobliski targ (zresztą pewnie zamknięty, jak to było z L’Abbatoir – największym targiem w Brukseli w tę niedzielę). Ale może ten strach da ludziom świadomość – nie można pozwolić na to, żeby islam stał się panującą siłą w Europie. Na jednej ze stron w książce pada cytat jednego z proroków islamu – ISLAM ALBO BĘDZIE POLITYKĄ, ALBO NIE BĘDZIE GO WCALE. Wypowiadamy się za tą drugą opcją.

 

§2652 · 24 listopada 2015 · Recenzje · Tags : , , , , · [Drukuj]

1 komentarz sur “Czwarty stopień uległości”

  1. pomian pisze:

    Przeciwstawianie islamowi chrześcijaństwa, nie jest dobrym pomysłem. Zradykalizowani Chrześcijanie nie będą lepsi od zradykalizowanych Muzułmanów. Najlepszym przykładem jest Polska pod obecnym rządem katolickich bolszewików. Nadszedł we Francji taki czas, że trzeba bronić francuskiej rewolucji, ale nie można tego robić przecież za pomocą krzyża.

Skomentuj