We dwoje w Brukseli

Proszę się nie pomylić – nie chodzi o „świętą pracę”, która w naszych czasach stała się prawdziwym „przywilejem”. Chodzi raczej o Świętego Hioba, którego, jak wiemy z Starego Testamentu, Pan Bóg ciężko doświadczył. Po tym świętym dostał nazwę mały plac, niedaleko którego teraz mieszkamy. Pierwszy raz trafiliśmy tutaj prawie dwa lata temu, gdy błądziliśmy po […]

Czytaj dalej...