We dwoje w Brukseli

Tour et taxis. Bardzo dziwna nazwa….co by to mogło znaczyć? Na słuch, to raczej miejsce, gdzie jeżdżą („robią turę”) taksówki…. Ale tak nie wygląda – nie jest to stadion ani tor wyścigowy. Rzuca się w oczy – to niewątpliwie. Ten budynek przyciąga do siebie uwagę. Jest ogromny, a ponadto tak dziwnie się nazywa. Mieszkaliśmy w […]

Czytaj dalej...